Węgrów

Wystawa z podarowanej kolekcji /AUDIO, WIDEO/

Region Sob. 11.07.2026 12:12:41
11
lip 2026

Cztery lata temu list intencyjny, dwa lata temu umowa, a teraz prezentacja. Muzeum Zbrojownia na zamku w Liwie otworzyło pierwszą wystawę na bazie zbiorów podarowanych przez kolekcjonera Krzysztofa Szczegłowa.

O historii tej kolekcji i o tym, jak doszło do porozumienia między jej właścicielem a liwskim muzeum, pisaliśmy w swoim czasie tutaj: https://old.podlasie24.pl/wegrow/kultura/dozbrojenie-liwskiej-zbrojowni---35bcd.html i tutaj: https://siemiatycze.podlasie24.pl/kultura/ponad-800-nowych-eksponatow-w-muzeum-zbrojownia-w-liwie-20240802145155 Teraz można już oglądać jej efekty tych działań. W sali wystawowej na piętrze zamkowej baszty pokazano kilkaset bagnetów, używanych przez Wojsko Polskie w XX wieku. Ich różnorodność wynika z tego, że w czasie walk o odzyskanie niepodległości i wytyczenie granic po 1918 roku Polska miała broń po trzech państwach zaborczych. Do tego dochodziły dostawy z demobilizującej się po I wojnie światowej Francji i z innych krajów, ściągane na zasadzie „ile się da i skąd się da”. W II RP uruchomiono produkcję własną, potem była II wojna światowa i znów szeroki przekrój tego, co dali polskim żołnierzom alianci i co udało się zdobyć na wrogu.

Wystawa „Ostrza czasu” to niespełna jedna trzecia pozyskanych zbiorów, na które składa się przeszło 600 bagnetów, a do tego dziesiątki szabel, sporo hełmów i oporządzenia, a także blisko 300 archiwalnych fotografii. Na pokazanie wszystkiego naraz niewielkie muzeum zwyczajnie nie ma miejsca, dlatego obecna wystawa będzie z czasem modyfikowana.





Zwraca uwagę ogromna praca, jaką włożył kolekcjoner w renowację poszczególnych przedmiotów. Niektóre bagnety wyglądają jak prosto z fabryki. Po innych widać wiek i zużycie, ale nie ma tam nic, co przypominałoby świeżo wygrzebany z ziemi lub z jakichś szpargałów złom. Stal błyszczy, drewniane okładziny rękojeści wyszlifowane, ubytki uzupełnione, a skórzane elementy pochew i mocowań – gdzie trzeba dorobione.

W rozmowie z Radiem Podlasie Krzysztof Szczegłow powiedział, że swoją kolekcję budował przez ponad 50 lat. W czasach „przedinternetowych” źródłem fachowej wiedzy i samych pamiątek byli przede wszystkim żyjący jeszcze wtedy kombatanci. Penetrowano targi staroci, a fachową literaturę starano się ściągać z Zachodu. Posłuchaj całej rozmowy tutaj:





Dla Muzeum-Zbrojowni pozyskanie tak bogatej kolekcji to oczywiście wielka gratka, ale i spory wysiłek. Każdy eksponat trzeba było przecież opisać, skatalogować, zapewnić odpowiednie warunki przechowywania, zdecydować co idzie na wystawę, a co na razie do magazynu. Dyrektor Eliza Czapska zapowiada, że „Ostrza czasu” będą pokazywane przez co najmniej rok. Liczy, że przyciągnie zarówno hobbystów, jak i zawodowych badaczy starych militariów.









Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

1 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.
turysta Niedz. 12.07.2026 09:06:15

Szacunek, brawa imponująca.