„To są piramidalne bzdury”. Starosta ostro o zarzutach wobec powiatu /AUDIO/
Region
Pt. 05.06.2026 07:25:44
05
cze 2026
cze 2026
Wokół Starostwa Powiatowego w Garwolinie zrobiło się gorąco po publikacjach dotyczących rzekomego naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Starosta Iwona Kurowska stanowczo odpiera zarzuty. – To nie są żadne zarzuty ze strony rzecznika. Ktoś napisał donos i mamy się do niego odnieść – mówi.
Informacje o możliwym naruszeniu dyscypliny finansów publicznych przez Powiat Garwoliński wywołały spore emocje. Do sprawy odniosła się starosta Iwona Kurowska, która nie kryła oburzenia publikacjami na ten temat. – Jeśli ktokolwiek napisał, że doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych, to albo nie zna faktów, albo celowo nimi manipuluje. Fakty są naprawdę bardzo proste – powiedziała.Jak wyjaśniła, do rzecznika dyscypliny finansów publicznych wpłynęło zawiadomienie dotyczące działań powiatu. – Ktoś z naszej prawdopodobnie opozycji napisał donos. W tym donosie są naprawdę przeróżne piramidalne bzdury. My ten donos otrzymaliśmy od rzecznika dyscypliny finansów publicznych wraz z prośbą, żebyśmy się do tych zarzutów odnieśli – podkreśliła.
Rzecznik nie stawia żadnych zarzutów
Starosta zwraca uwagę, że pismo od rzecznika nie oznacza postawienia zarzutów. – W żadnym wypadku rzecznik dyscypliny finansów publicznych nie stawia nam, powiatowi, żadnych zarzutów. Prosi jedynie, żebyśmy odnieśli się do tego, co zostało napisane w donosie – zaznaczyła.
Jednym z głównych punktów donosu miała być kontrola przeprowadzana w SP ZOZ. – Jest tam napisane, że powiat garwoliński w osobie mojej i pani skarbnik naruszył dyscyplinę finansów publicznych, wysyłając w sposób nieuprawniony kontrolę do szpitala. To jest absolutne kłamstwo – stwierdziła.
Wojewoda utrzymał uchwałę w mocy
Starosta Iwona Kurowska przypomniała, że decyzja o kontroli nie była jej indywidualną decyzją.– To nie ja i nie pani skarbnik wysłaliśmy kontrolę do szpitala. Zarząd podjął w tej sprawie uchwałę – powiedziała.
Jak dodała, dyrektor szpitala zaskarżył uchwałę, jednak wojewoda nie dopatrzył się nieprawidłowości. – Tę uchwałę pan dyrektor Żochowski zaskarżył do wojewody, a wojewoda naszą uchwałę utrzymał w mocy – podkreśliła. Sprawa trafiła następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Pan Żochowski poprosił również sąd o wstrzymanie wykonania tej uchwały. Kilka dni temu WSA poinformował nas, że odrzuca ten wniosek i kontrolę możemy absolutnie realizować – mówiła starosta.
Nie zapłacono ani grosika
Drugim zarzutem miało być wydatkowanie środków publicznych na kontrolę. – Tłumaczyliśmy już naszym radnym opozycyjnym, że kontrola nie została zrealizowana według tamtej umowy i żadna złotówka nie została zapłacona za tę kontrolę – powiedziała. I dodała: – Jakie złamanie dyscypliny finansów publicznych, jeśli nawet złotówka, ani grosik nie został zapłacony?
To niepotrzebne bicie piany
Starosta nie szczędziła również słów krytyki pod adresem części lokalnych mediów. – To jest niepotrzebne bicie piany. Niestety, z przykrością to stwierdzam, media manipulują tymi faktami – oceniła. Jak podkreśliła, jej zdaniem sprawa jest sztucznie podgrzewana.
– Każdą negatywną informację rozdmuchują, nawet sprzed kilku miesięcy, licząc na to, że jak się coś błotem obrzuci, to coś się przyklei – powiedziała.
Na zakończenie Iwona Kurowska ponownie zapewniła, że działania powiatu były zgodne z prawem. – Kontrola jest absolutnie zgodna z prawem. Zarówno wojewoda, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny póki co podtrzymali naszą uchwałę. Czas pokaże, kto miał rację – podsumowała.
Szczegóły w rozmowie Waldemara Jaronia ze starostą Iwoną Kurowską:
![]() |





2 komentarze
PIS NA PIS już donosy piszę gryzą się na górze w partii i gryzą się na dole w takich powiatowych grajdołkach ....................
Ale p. Kurowska i poseł Woźniak to chcą być komentatorami wydarzeń politycznych w kraju i za granicą ale blado wyglądają na tle przedstawicieli innych partii - może sztab partii wysyła do studia Republiki tych co mówią to co stanowi przekaz partii, bo inni nie chcą się kompromitować. Poseł chyba oprócz promocji garwolińskiego rosołu teraz zajął się zakupem siana z Niemiec dla zwierząt z ogrodu zoologicznego w Warszawie przez prezydenta Warszawy.. To są rzeczywiście ważne tematy dla mieszkańców powiatu garwolińskiego.